Utrzymywałam rodzinę i musiałam mieć pewność, że Mary Kay da mi zarobki na odpowiednim poziomie. Jeździłam na wszystkie możliwe szkolenia, by zdobyć wiedzę, którą od razu wprowadzałam w życie. Niezależność zamieniłam na odpowiedzialność za mój biznes, a sukces połączyłam z zaangażowaniem na poziomie oczekiwanych dochodów. Zaczęłam budować mój zespół, a praca Konsultantki przynosiła mi coraz większe zyski w przeliczeniu na godzinę.
Praca jako Dyrektor otwierała w moim postrzeganiu dużo więcej możliwości, a ja obiecałam sobie, że pieniądze nie będą dyktowały mi wyborów, które mam dokonywać. Zaczęłam w pełni korzystać z możliwości jakie daje Firma.
Mary Kay to dla mnie różowa bańka rozwoju osobistego, pracy nad sobą, wzrastania i stawania się każdego dnia lepszą wersją siebie. Za każdym razem jak życie przynosi wyzwania, staję przed lustrem i tam znajduję odpowiedź, bo żeby zmienić świat musisz najpierw zmienić siebie, a to inwestycja z najlepszym zwrotem.
Podróżuję po świecie, pracuję kiedy i ile chcę, o awansie decyduję sama, odkrywam talenty, o których istnieniu nie miałam pojęcia, rozwijam swój wspaniały zespół kobiet sukcesu, a największą satysfakcję mam, gdy patrzę na sukcesy ludzi, których wyszkoliłam. Przyciągam kobiety na miarę mojego marzenia o awansie na Krajową Dyrektor. Dołączają do mojego zespołu kobiety, które chcą ze mną odbierać w nagrodę za pracę zagraniczne wycieczki, podwyższają swoją samoocenę, poziom życia swoich rodzin, łączą karierę z macierzyństwem.
Decyzja o współpracy z Mary Kay była najlepszą decyzją w moim życiu, a to dopiero początek tej przygody.
